Kwiatowe Karty Beatrice -Mak: Przebudzenie serca
- Beata
- 22 sie 2025
- 6 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 11 godzin temu
🌸 Mak - Przebudzenie serca
Kwiat: Mak
Kolor: czerwony ogień miłości
Nuta: G jak gorliwość
Allegro – oznaczenie tempo w muzyce, które sugeruje, że fragment ma być grany żywo, energicznie i z entuzjazmem. Idealne tempo do wyrażania pasji, gorliwości i radosnej aktywności.
Przykład utworu: Ludwig van Beethoven – Symfonia nr 5, I część
Ja dzisiaj zakładam słuchawki i czytam do bardziej bolesnego utworu "Dance Me to the End of Love" - Song by Leonard Cohen .... Ale nie mogę.... muszę mieć ciszę, żeby przejść przez te kępki maku.
Z serca Beatrice:
„Miłość budzi duszę jak słońce budzi kwiat – najpierw delikatnie, potem do bólu, aż rozkwita całkiem i nie może już się zamknąć.”
Mak – ogień serca, które zaczyna widzieć.
Kiedy spacerowałam w czerwcowe dni tu i ówdzie uwagę moją przykuwały większe lub mniejsze kępki czerwonych maków. Za każdym razem zatrzymywałam się z sentymentem i zachwytem nad tymi delikatnymi główkami. Mak jest jak nagłe wołanie w duszy – nie da się go przeoczyć lub przejść obojętnie. Wyrasta na polach zwyczajności, ale płonie jak ogień. To przypomnienie, że nawet w monotonii codzienności może pojawić się iskierka, która przypomina, co jest tak naprawdę ważne. Może właśnie dziś… może dzisiaj jest ten dzień dla mnie, dla ciebie.
Masz czasem takie uczucie, taki cichy szept w duszy czegoś, co od dawna było uśpione, zepchnięte głęboko? Jakby pod powierzchnią serca zaczynał drżeć nowy rytm? Jakby coś budziło się do życia, ale jeszcze nie wiesz, co to jest?
Kwiat ognia, który zapala duszę - Duchowy sen i przebudzenie:
Być może nadszedł czas na przebudzenie serca, które było zbyt długo uśpione - jak moje... a może - nie .. Może było zamknięte, ostrożne, przyzwyczajone do milczenia...bo nie wypada, bo to nie odpowiedni czas, osoba...
Ale tak naprawdę to jesteś świadoma, że twoje serce jest otwarte i pełne ognia miłości, który trawi je do głębi. Wtedy przychodzi ten dzień, kiedy promień miłości dotyka dokładnie tego miejsca, które najbardziej bolało — i budzi czułym muśnięciem, czasami tak przelotnym, ze niezauważonym. Przebudzenie nie zawsze wygląda jak zerwanie się na równe nogi. Czasem to łza na modlitwie. Czasem to nagły bunt wobec bylejakości lub zwykłe/niezwykłe otwarcie oczu. To chwila, gdy mówisz: „Już dość. Chcę żyć naprawdę.”
Mak nie pyta, czy wypada. Nie porównuje się z dostojną różą. Po prostu płonie – czerwony, dziki, piękny.
Tak jak Ty możesz płonąć. W swoim rytmie. W swoim czasie. W swoim byciu sobą.
Tak działa łaska. Nie przez krzyk, ale przez ciepło.
Beatrice mówi dziś przez czerwony mak, który wyrasta często tam, gdzie było coś zniszczone: „Otwórz się. Bóg już cię dotknął. Teraz twoja kolej.”
Bóg zawsze wychodzi pierwszy z inicjatywą – to On pierwszy nas dotyka, porusza, daje pragnienie, stwarza moment łaski. Ale nie zrobi za nas wszystkiego – nasze otwarcie się, nasza odpowiedź, nasza wolność są kluczowe.
„Otwórz się” – to zaproszenie, żebyś pozwoliła sobie czuć, ufać, być prawdziwie obecną.„Bóg już cię dotknął” – może przez słowo, chwilę wzruszenia, spotkanie, tęsknotę, łzę…„Teraz twoja kolej” – teraz to ty możesz zrobić krok: powiedzieć „tak”, przestać uciekać, przyjąć Jego obecność.
To jak z makiem – mak nie musi wymuszać słońca, ale gdy już je poczuje, otwiera się cały, nawet jeśli jeszcze chwilę wcześniej był zamknięty w pąku.
Mak nie kwitnie ostrożnie. Kwitnie całym sobą – przez jeden dzień, a jednak jego piękno zostaje w pamięci na zawsze.
Może i ty jesteś dziś zaproszona, by przebudzić się do miłości, która nie jest już tylko tęsknotą, ale decyzją.
W 1983 roku Anna Dąmbska uslyszala takie słowa: "Po to przychodzę tu, by wam służyć, tak jak ojciec służy dzieciom swoją mądrością, siłą i opieką. Tylko od waszej wiary I ufności zależy, czy otrzymacie pomoc, bo zezwolenie wasze na to, co będę czynił w was, jest konieczne - a zezwala się temu tylko, w czyją miłość, umiejętność i moc się wierzy."
🌸 Dziś spróbuj:
Usiądź na chwilę w ciszy i zapytaj swoje serce: „Na co już jestem gotowa?”
Pomyśl, co w tobie właśnie teraz się otwiera – i nie bój się tego zapisać.
Zapal świecę i powiedz Bogu: „Obudź we mnie to, co uśpione. Otwieram się.”
Karta dnia – motyw graficzny
Narysuj:
Mak – rozłożysty kwiat z szeroko otwartymi płatkami, jakby w geście oddania.
W środku czarne serce, symbol pełnej prawdy.
W tle promienie światła – przebudzenie.
Na dole miejsce na wpisanie słowa dnia: przebudzenie.
W lewym rogu narysuj małą iskrę – znak, że coś się właśnie zaczęło.
Słowo na dziś:
„Obudź się, który śpisz, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus.” – Ef 5,14
„Przebudzenie zaczyna się od jednej iskry – i jednej zgody, że już czas.” współczesna interpretacja wg Beatrice
Wpisz słowa powoli, jakbyś je haftowała.
pamiętasz, kiedy byłaś mała. rozkładałaś na podłodze papier, kredki lub farby i godzinami mogłaś malować. wylewałaś w kolorach swoje serce w różne kształty albo szkicowałaś węglem, czarnym i smolącym jak środek maku, przerażające sceny, których nigdy nikomu nie pokazywałaś. zamykałaś zeszyt i odchodziłaś, jakbyś znikała w ciemnościach niewyrażonych. zamknęłaś się w sercu jak w kryształowej komnacie, zimnej z braku miłości i głuchej na twoje wołanie.
i wtedy pojawia się "mała". spokojna, pewna siebie, uśmiechnięta. w czerwonej tiulowej spódniczce i czarnych lakierkach, tańczy piruety, kręci się szybciej i szybciej, że nie nadążasz wzrokiem, aż kręci ci się w głowie. zakładasz długą czerwoną sukienkę, czarny kapelusz z dużym rondem i słyszysz tylko stuk obcasów na kryształowej podłodze kiedy idziesz w stronę "małej". pod pięknym makijażem chowasz… swoje wszystkie lęki, smutek, tęsknotę za byciem kochaną dokładnie taką, jaką jesteś. swoje pragnienie czułości, wrażliwość, której od dawna nie mogłaś wypowiedzieć - a którymi darzysz jak rozsypanymi ziarenkami z makówki - nie sposób ich zatrzymać - odbija się w kolorach cieniów na powiekach - delikatnych, subtelnych, „przykrywających” emocje, ale nie zmieniających tego, co w środku.
i wtedy pojawia się Mama Miriam. stoi w drzwiach, spokojna, cicha, a jednak Jej obecność rozchodzi się po kryształowej komnacie jak ciepło, które topi lód. nie mówi niczego, ani, co trzeba zrobić, nie daje rad ani pouczeń, nie ratuje. po prostu jest. patrzy, ale jak patrzy! chcesz schować się w Jej miłosnym czułym spojrzeniu. wtopić się w Nią, stać się jednością... i w tej obecności pozwalasz sobie oddychać inaczej, trochę głębiej, trochę wolniej. dużo głębiej. dużo wolniej.
pozwalasz "małej" zostać w świetle, pozwalasz jej kręcić się, tańczyć, wyrażać wszystko, co w sobie nosiła. allegro. łapiesz ją za ręce i razem z nią wirujesz. kapelusz odleciał w pędzie jak czarny kruk i obie stukacie obcasami, ale już nie o lód, a o podłogę, o carpet , o miękki dywan. jest ciepło i miękko i bezpiecznie.
tańczysz z małą, wirujecie coraz szybciej i szybciej, i szybciej - allegro- "głębia przenika głębię jak huk wodospadów", aż stajecie się jednym wirującym kręgiem – wasze ciała, oddechy i serca przenikają się we wzajemnej miłości odnalezionej tęsknoty, która uzdrawia. mak czerwony wiruje wokół was, jakby każdy jego płatek chłonął dawny ból i wysuszał rany, które przez lata krwawiły w ciszy. w tym wirze chaos staje się pięknem, a ruch – przestrzenią, w której można odnaleźć spokój, pełnię i jedność.
i w tym tańcu, w tej jedności z "małą", zaczynasz rozumieć: miłość może być schronieniem, może być przebudzeniem, może być źródłem uzdrowienia.
i wtedy czujesz, że w twoim sercu jest miejsce na czułość, że można przyjąć siebie bez winy i wstydu, że wrażliwość, delikatność i intensywność uczuć nie muszą być ukrywane, zamrażane. nie musisz niczego naprawiać ani zmieniać. możesz po prostu być. tak jak "mała", tak jak mak, cała, w pełni kochana przez siebie tak jak kocha cię Bóg.
Miriam patrzy nadal na ciebie z tą czułością, jakby chciała, żebyś zapamiętała, jak masz na siebie patrzeć i siebie kochać w pełni. nie ma już przeszłości. nie ma winy. nie ma wstydu. jesteś pełna, odrodzona - nawrócona w zrozumieniu łaski poznania prawdy, która leczy. allegro, serce wiruje w świetle, tańczy w rytmie życia i miłości. miłość bliźniego zaczyna się od siebie. Niech nic cię nie prowadzi prócz prawdy, niech nic cię nie wiąże prócz miłości.

Puzzle duszy:
Weź kartkę lub element z puzzli i napisz: „Budzi się we mnie…” „Otwieram się na…”
„Pamiętam o…”
Złóż i zostaw pod poduszką.
Niech mak – cichy zwiastun prawdy – stanie dziś na twoim duchowym parapecie.
🌺 Modlitwa dnia:
Boże, mój Abba, który tchnąłeś życie w jałową ziemię, obudź we mnie to, co uśpione.
Niech moje serce zapłonie nie przez emocje, lecz przez Twoją obecność i prawdę.
Naucz mnie nie bać się ognia wewnętrznego.
Niech nie będzie dla mnie wstydem ani ciężarem być całą – delikatną, namiętną, pragnącą, otwartą na siebie i na Ciebie.
Niech pełnia, miłość i uzdrowienie przychodzą od środka, by mogła je przyjąć moja dusza i ciało.
Amen
🌿 Like. Share. Comment.







Komentarze