Cichość dzwonków - przestrzeń na głos Boga | Kwiatowe Karty Beatrice
- Beata

- 15 sie 2025
- 5 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 25 lut
Cichość dzwonków - przestrzeń na głos Boga
Czy potrafisz usłyszeć swój własny oddech? Czy jeszcze słyszysz ciszę? Dziś, w świecie dźwięków, powiadomień, napięć i zadań, cisza stała się luksusem. A przecież to w ciszy Bóg mówi najgłębiej. Kiedy idę przez łąkę to w rzeczywistości i w duszy otwieram przestrzeń na głos Boga, tak jakoś z automatu.
Ta prostota i piękno w kolorach, zapachach, wielkości i minimalizmu w uprawie pobudza wszystkie moje zmysły duchowe i fizyczne do wdzięczności, radości i uwielbienia Boga. To świat, który mnie ogarnia i który ja chciałabym ogarnąć. Po prostu nie mam słów, by zamknąć w nie wielkość artyzmu Stworzyciela.

Dzwonki polne nie wydają dźwięków jak dzwony kościelne. Nie zabiegają o uwagę - nie oznajmiają niczego. A jednak ich obecność porusza powietrze – jakby miały coś ważnego do powiedzenia. Są prześliczne i bezdżwięczne w swoim kształcie. Nie sposób się nie uśmiechnąć na ich widok.

Czy ty potrafisz być dziś jak polny dzwonek – cicha, a jednocześnie obecna?
Polny dzwonek rośnie tam, gdzie nikt go nie sadził. Jest dziki, swobodny, a jednak pokorny. Kołysze się na wietrze, nie protestując. W jego dźwięku, choć go nie słyszysz, jest zgoda na to, co przychodzi. Właśnie ta zgoda na to, co przychodzi, zamienia wszystko w innej rzeczywistości, niesie pokój. Niezgoda - również zamienia, ale...
Beatrice była taką zgodną duszą, która pośród klasztornej ciszy słyszała tylko jedno Imię: "Jezus" i przyjmowała to, czym dzwoniło TERAZ.
Dla niej milczenie nie oznaczało pustki – było przestrzenią otwartą na wszystko, co ważne.
W podobny sposób Pan mówił do Anny Dąmbskiej w 1984 roku:
"Niech cię nie niepokoi brak uczuć radości czy entuzjazmu. Twoja natura emocjonalna musi nauczyć się milczenia. Spokojnie powinna spoczywać na progu Twojej duszy, kiedy do niej przychodzę Ja, jej Umiłowany. Władze umysłu są tu również zbyteczne, gdyż Mojego świata zrozumieć nie potrafią..."
Bóg przemawia do nas indywidualnie, w taki sposób, w jaki możemy Go usłyszeć.
Czasem trzeba zamilknąć nie po to, by nie mówić, ale żeby właśnie Go usłyszeć.
🌸 Kwiat Ciszy - dzwonek polny
Kwiat: Dzwonek polny
Kolor: jasnoniebieski lub fioletowy
Nuta: C jak cichość
Pianissimo – oznaczenie w muzyce mówiące, że fragment ma być grany bardzo cicho, delikatnie i z subtelną wrażliwością, idealne do wyrażania spokoju, czułości i wewnętrznej ciszy.
Beethoven – Sonata fortepianowa nr 14 „Moonlight” (I część)
Z serca Beatrice – Beatrice z Nazaretu (parafraza inspirowana jej mistyką)
"W ciszy Bóg mówi najgłośniej. W głębi milczenia dusza spotyka Tego, który Ją stworzył z miłości.”
Zaproszenie:
Dziś znajdź swój "kąt ciszy". Choćby to było 5 minut w łazience, na schodach, w łóżku przed snem. Nie mów nic. Oddychaj. Pomyśl tylko jedno: „Jestem, Panie.”
Słowo na dziś – Iz 30,15:
„W ciszy i ufności będzie wasza siła.”
Karta dnia – motyw graficzny
💙Terapia przez kaligrafię to metoda, która łączy sztukę pisania ze wsparciem emocjonalnym i relaksacją. Poprzez skupienie się na precyzyjnym ruchu ręki i estetyce liter, pomaga wyciszyć umysł, poprawia koncentrację oraz redukuje stres. To połączenie kreatywności i uważności, które wspiera rozwój osobisty i samopoczucie.
Do narysowania:
Rysunek przedstawia wysmukły, lekko pochylony dzwonek polny, delikatny, z cienką łodyżką, jakby szeptał coś do ziemi.
W tle stylizowana linia fal dźwięku – symbol ciszy, która rozbrzmiewa w sercu.
Słowo do wpisania: cisza
Małe miejsce obok na dopisanie słowa, które dziś usłyszysz w ciszy.

Zadanie kreatywne – puzzle duszy:
Na karcie lub puzzlu napisz: „W ciszy słyszę…” „Potrzebuję mniej… i więcej…” (dokończ)
1. „W ciszy słyszę…”
Wyobraź sobie pojedynczy dzwonek polny – tak smukły, że prawie niewidoczny na tle ogromnej, białej pustki. Łodyżka giętka, lekko pochylona, jakby nasłuchiwała czegoś pod ziemią. Płatek opada miękko w dół, nie zwiędły, tylko skupiony – jak ucho przyłożone do serca świata.
Nie ma wiatru. Nie ma ptaków. Tylko jedna, ledwo dostrzegalna fala – cienka jak nić babiego lata – rozchodzi się od kwiatu w nieskończoność. To nie dźwięk. To drżenie ciszy, która właśnie przestała być pusta.
I wtedy słyszysz. Nie uszami. Gdzieś głębiej – w miejscu, gdzie oddech zamienia się w oczekiwanie.
Słyszysz Imię, które nigdy nie zostało wypowiedziane na głos. Słyszysz „jestem” – ciche jak oddech śpiącego dziecka. Słyszysz, że jesteś widziana. Cała. Bez maski. Bez słów obrony.
W ciszy słyszę… że nigdy nie byłam sama.
2. „Potrzebuję mniej… i więcej…”
Patrzysz na ten sam dzwonek, ale teraz jest jeszcze mniejszy. Prawie ginie w przestrzeni. Jedna kropla rosy na płatku – i to wszystko, co ma.
Nie ma liści. Nie ma sąsiednich kwiatów. Nie ma ziemi, która by go mocno trzymała – tylko cienka, prawie przezroczysta łodyżka i nieskończona pustka wokół.
A jednak… on nie prosi o więcej ziemi. Nie wyciąga korzeni dalej. Nie rozrasta się na boki.
On po prostu trwa. Z tym, co ma – z jedną kroplą, z jednym promieniem, z jedną chwilą.
I w tej właśnie skrajnej oszczędności rodzi się przestrzeń na coś ogromnego.
Potrzebuję mniej… mniej hałasu, mniej planów, mniej rzeczy do udowodnienia, mniej zbroi, mniej „muszę”, mniej „powinnam być”.
…i więcej. Więcej pustki, w której Bóg może wreszcie podejść blisko. Więcej milczenia, w którym pada „kocham cię” bez jednego słowa. Więcej bezradności, w której On wreszcie może coś zrobić. Więcej zaufania, że jedna kropla rosy wystarczy, jeśli jest Jego.
Potrzebuję mniej – żeby zrobić miejsce. Potrzebuję więcej – żeby to miejsce wypełnić Nim.
🌸🌿 Udostępnij ten duchowy ogród tym, które dziś tęsknią za ciszą.
🌿 Like. Share. Comment.
FAQ – Terapia przez pisanie (pisanie terapeutyczne, ekspresywne jak powyżej)
Na czym polega terapia przez pisanie?
To metoda pracy z emocjami polegająca na regularnym zapisywaniu swoich myśli, uczuć i doświadczeń. Najczęściej pisze się przez 10–20 minut bez przerwy, bez poprawiania tekstu i bez oceniania siebie.
O czym można pisać?
O wszystkim, co jest w danym momencie żywe i ważne: trudnych wydarzeniach, lękach, napięciach, relacjach, tęsknocie, pytaniach duchowych albo po prostu o bieżących emocjach.
Czy trzeba pisać „ładnie” i poprawnie?
Nie. W pisaniu terapeutycznym nie liczy się forma ani styl, ale szczerość i proces wewnętrzny.
Dlaczego to działa?
Badania psychologa James W. Pennebaker pokazują, że regularne pisanie o emocjach może obniżać stres, porządkować myśli, wspierać w przeżywaniu żałoby i wzmacniać odporność psychiczną. Pisanie pomaga nadać strukturę temu, co w głowie jest chaotyczne.
Czy to to samo co prowadzenie pamiętnika?
Nie do końca. Pamiętnik skupia się głównie na opisie wydarzeń, a pisanie terapeutyczne – na przeżyciach, znaczeniu i emocjach z nimi związanych.
Czy pisanie może mieć wymiar duchowy?
Tak. Dla wielu osób jest formą rozmowy z Bogiem, z samą sobą lub z własną przyszłością – bez pośpiechu i bez ocen.
Pisanie terapeutyczne to przestrzeń, w której możesz spotkać się ze sobą bez ocen i pośpiechu. W tym, jak i pozostałych wpisach Kwiatowych Kart Beatrice znajdziesz także móje przykłady takiego zapisu – jako inspiracje i delikatne zaproszenie, by spróbować własnej, osobistej praktyki.
Cała seria Kwiatowych Kart Beatrice w linkach poniżej:
Poznaj bliżej niderlandzką błogosławioną i jej opis 7 stopni miłości:
A w tym wpisie znajdziesz krótkie rozważnia do własnej kreatywności ... lub z córką czy wnuczką - jak wolisz. Piękne rozmyślania Beatrice stanowią świetne żródło na wykonanie własnych liścików do przyjaciółki, Mamy Miriam czy Jezusa.
Mam nadzieję, że i dla ciebie spotkania z Beatrice będą okazją do innego spojrzenia na miłość i samą siebie.
Jeśli chcesz, napisz mi jedno zdanie, które dziś czujesz w sercu. Albo podeślij swój kwiat – narysowany, sfotografowany, wymyślony...
Będę patrzeć z czułością. ♡ Beatrice
Blessings & Hugs








Komentarze