Moja Droga z Jezusem – najpiękniejsza przygoda mojego życia
- Beata

- 9 lut
- 3 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 25 lut
Czy kiedykolwiek czułaś, że Twoje życie toczy się gdzieś obok prawdziwego szczęścia?
Ja tak miałam… aż Jezus zapukał do moich drzwi i wszystko się zmieniło. W tym wpisie opowiadam szczerze o mojej drodze z Jezusem – od buntu i pustki, przez nawrócenie w małżeństwie i macierzyństwie, aż po codzienne odkrywanie, że On naprawdę jest Najpiękniejszą Przygodą życia.
Moja Droga z Jezusem 🧡 najpiękniejsza przygoda mojego życia
Czasem wystarczy jedno ciche: „Chodź za Mną”, żeby całe życie wywróciło się do góry nogami… w najlepszym sensie.
Droga z Jezusem to właśnie moja historia.
Jestem Beata.
🧡Błogosławiona – dosłownie i w sercu.
Ponad 40 lat małżeństwa... a nadal uczę się cierpliwości… zwłaszcza kiedy wnuki pytają: ‘A Jezus też jadł naleśniki z dżemem?’. Odpowiadam: ‘Na pewno, i na pewno prosił o dokładkę’. Bo miłość nie zna umiaru. 🧡
🧡Piątka dzieci... – to jak pięć razy więcej powodów, żeby rano dziękować Bogu za kawę i za to, że Maryja uczyła mnie nie tracić głowy w tym słodkim zamieszaniu.
🧡 wnucząt, które rozświetlają mi każdy dzień. I Jezus – który nigdy, przenigdy mnie nie zostawił... i nadal nie umiem powiedzieć ‘nie’ na prośbę o trzecią dokładkę naleśników. Ale Jezus i tak mnie kocha. Nawet z bitą śmietaną na nosie. 🧡
🧡Ale tak naprawdę – córka, której Jezus nigdy nie zostawił, a Maryja prowadziła najdelikatniej, jak tylko Ona potrafi.
Czasem żartuję, że Pan Bóg musiał powiedzieć: ‘Beato, dam Ci dużą rodzinę, bo sama jedna nie dałabyś rady modlić się za cały świat’. I miał rację. 🧡
Ten blog to nie „moja historia”. To zaproszenie, żebyś i ty usłyszała ten sam cichy głos:
„Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.
Bo kiedy idziesz z Maryją – nigdy nie idziesz sama.
Wystarczysz ty jedna. I Bóg sam wystarczy. 🧡
Miłość cicha jak świt nie potrzebuje wielkich deklaracji. Wystarczą słowa, które błogosławią w codzienności, wypowiedziane delikatnie - znajdziesz w tym wpisie:
Kiedyś moje serce było pełne planów, lęków i „muszę sama”. A potem usłyszałam Jego głos. I wszystko się zmieniło.
Przez skaliste góry i zielone doliny szłam z Nim – czasem płacząc, czasem biegnąc, zawsze trzymając się kurczowo Jego ręki.
Wpadłam w objęcia Maryi i zrozumiałam, że macierzyństwo, małżeństwo, zwykły poniedziałek – to nie obowiązki. To święte miejsce, gdzie On jest.
Dziś wstaję rano, parzę kawę, otwieram Słowo i czuję, jak On patrzy na mnie z czułością. Jakby mówił: „Córko, jestem. Zawsze byłem.”
Nie lubię bałaganu, hałasu i fałszu.
Uwielbiam ciszę lasu, rower, śmiech wnuków i moment, kiedy czyjaś dusza zapala się do Jezusa.
A teraz, na emeryturze, wreszcie mogę sobie pozwolić, żeby ten bałagan poczekał – aż wnuki wyjadą, aż kawa wystygnie, aż serce uspokoi się w ciszy z Panem Jezusem. Bo po co się spieszyć, skoro On sam ma dla mnie całą wieczność? 🧡 Otwieram okno, by wpuścić ciszę i śpiew ptaków. Mówię Maryi: ‘Mamo Miriam, poprowadź mnie powoli, bo już mi się nie chce biec. Już nie muszę. Dziękuję. 🧡
I wiem, że nie jestem w tym sama. Poczytaj więcej:
Ten blog powstał z jednego powodu: Chcę, żeby choć jedna kobieta – może właśnie ty – poczuła to samo drżenie serca, kiedy Słowo staje się żywe. Dowiedz się więcej w tym wpisie:
Żeby choć jedna kobieta usłyszała cichy głos Maryi:
„Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”
i odważyła się pójść za Nią – prosto do Jezusa.
Bo kiedy idziesz za Maryją, nigdy nie idziesz sama. Ona prowadzi najdelikatniej, najpewniej i zawsze do Serca swojego Syna.
Wystarczy jedna.
Wystarczysz Ty. 🧡
Chodź.
Pobiegnijmy razem do Niego. 🧡
Możemy zaprosić też kilka duchowych towarzyszek:
Napisz mi w komentarzu… co teraz najbardziej boli twoje serce? albo co sprawia, że czujesz się kochana? Czekam na Ciebie z filiżanką herbaty i modlitwą. 🧡
Jeśli czujesz, że potrzebujesz więcej takich przypomnień – zobacz więcej o błogosławieństwach w zwykłym życiu tutaj.
Herbata albo kawa już czeka. 💙🙏 I czytanko też. Polecam cykl z Faustyną, Mamą Miriam, Kasją-Cassia i ... i tobą i ... mną też. 🌸💛
Wszystkie dni duchowych przypraw kobiecego serca ze św. Faustyną poniżej:
🌸💛
🌸💛
🌸💛
🌸💛
🌸💛










Komentarze