Kairos ciszy - gdy dusza uczy się chodzić po wodzie

Zaktualizowano: 19 sie
Kairos ciszy to moment Bożej obecności, w którym czas przestaje być zwykłym czasem, a staje się spotkaniem.
Człowiek, nawet ten z ADHD, przestaje być pochłonięty biegiem myśli, a zaczyna doświadczać obecności Boga w sposób realny i głęboki.
Jak po burzy wychodzi słońce i powietrze staje się klarowne, tak w ciszy przychodzi Duch Święty. Czasem to przyjście poprzedza wewnętrzny ogień - chaos, rozproszenie i natłok bodźców, niepozwalające zatrzymać się ani na chwilę.
Cierpliwe trwanie, uważność i rozeznanie stają się kluczem, który otwiera przestrzeń pokoju. To właśnie tam człowiek uczy się, że cisza nie jest pustką, ale miejscem spotkania. Bóg czeka w tej głębi.
Poranek, który staje się modlitwą - kairos ciszy
Droga BE!
Dzisiaj wstałam zbyt późno, by spokojnie wkroczyć w dzień. Zwykły telefon zmienił moje plany, czyli wytrącił z prostej drogi rozczochrane ADHD. Can you imagine!
Siedzę więc w kuchni o poranku po 9-tej! Wbiłam się w swoje ulubione krzesło i zastanawiam się, czy zacząć od tego, co miałam w planie przed 9-tą i udawać, że jest 7 rano, czy iść do przodu w swoich blokach, jakby nigdy nic.
Planowanie i ADHD?!
Misja specjalna z elementami improwizacji.
Kilkakrotnie przenoszę wzrok z kalendarza na parę unoszącą się z filiżanki z kawą i na widok za oknem.
W końcu: "Oto jest dzień, który dał mi Pan" w prezencie.
Czekam, aż wystygnie kawa, i jak zahipnotyzowana zostaję w widoku za oknem. Wpatruję się w ścianę zieleni, która niczym mur otacza nasz dom.
Wiatr szarpie drzewami, jakby chciał je wyrwać z korzeniami. Moja wyobraźnia odpala tryb „co by było, gdyby”, jakby właśnie dostała nieograniczony budżet na efekty specjalne.
Potem na chwilę słabnie i uspokaja się na sekundę czy dwie - tylko wiatr za oknem - bo moje myśli nadal gonią jedna za drugą szybciej niż chmury po niebie. Jeszcze mocniej wbijam się w krzesło - jak korzenie w ziemię, by przetrzymać tę nieznaną siłę.
Z telefonu płyną psalmy dziękczynienia. Ich słowa i kojący motyw muzyczny w tempie lento, oparty na często powracającej nucie F w C-dur, tworzą łagodny fundament utworu, dający poczucie bezpieczeństwa. Ten spokojny ton zdaje się uciszać zarówno burzę za oknem, jak i tę wewnątrz mnie.
Wchodzę w stillness, gdzie czeka Abba, którego pragnie moja dusza.
„Zatrzymajcie się i poznajcie, że Ja jestem Bogiem.” (Ps 46,11)

Wiatr, łódź i człowiek - obraz życia
Myślę o tym, jak ta chwila, w której jestem teraz, przypomina ludzkie życie - miotane jak łódź na bezkresnych wodach. Raz w górę, raz w dół. Raz burza, raz cisza. Jak w historii starego rybaka, który walczył sam na morzu.
Aż przychodzi totalny spokój. Woda staje się gładka jak lustro. Jakby świat na moment przestał oddychać.
Patrzę na taflę morza albo jeziora - w mojej wyobraźni i uśmiecham się na myśl - tym razem - o Piotrze. Czasem jego reakcje są tak szybkie, że wygląda, jakby serce wyprzedzało rozum. Był człowiekiem, który często działał, zanim zdążył wszystko przemyśleć - i może właśnie dlatego jako pierwszy wyskoczył z łodzi. Też bym to zrobiła!
„Piotr wyszedł z łodzi i szedł po wodzie, idąc do Jezusa.” (Mt 14,29)
Czy czytając ten fragment, nie masz ochoty poczuć, jak to jest iść po wodzie?... Hmmm
BE, co ty myślisz? Przekładamy nogi przez burtę?
Możesz zaryzykować?
Zaufać?
I biec przed siebie, i wirować w Bożym otuleniu.
Ach BE, złapałam cię za rękę... żeby było raźniej... sama wiesz...
I pojawia się kolejna myśl - obraz, kolejne pragnienie...
Bo ta spokojna tafla wody jest miejscem, gdzie odkrywam, kim naprawdę jestem, gdy wszystko, co zbędne, powoli cichnie i zostaje tylko prosta prawda o sobie.
Umysł przestaje się spieszyć, a serce może po prostu odpocząć - bo nie jestem sama, On zawsze ze mną kroczy i mnie podtrzymuje.. ale, ale - najpierw ucisza burzę.
Kairos - moment, który nie jest czasem
W tej ciszy czas przestaje być chronos - liniowym biegiem minut.
Staje się kairos - chwilą pełną obecności.
To nie długość trwania ma znaczenie, ale głębokość spotkania.
Ja po prostu kocham takie chwile.
W nich nie tyle „żyję”, co doświadczam bycia żywą przez obecność Boga.
„Jak dobrze jest dziękować Panu i śpiewać imieniu Twemu, Najwyższy.” (Ps 92,2)
I nagle cały wewnętrzny system, który jeszcze przed chwilą działał jak 47 zakładek w przeglądarce, 3 playlisty naraz i jedna nieodpisana wiadomość sprzed tygodnia - robi coś absolutnie zaskakującego: wycisza się.
Jakby ktoś w środku kliknął „mute” bez pytania o zgodę.
W ADHD-owym trybie umysłu cisza zwykle wygląda podejrzanie, bo „czemu nic nie myślisz, na pewno coś przeoczyłaś”. A tutaj okazuje się, że nie tylko nic nie trzeba przeoczyć, ale nawet można przez chwilę nie prowadzić wewnętrznej konferencji na temat wszystkiego naraz.
Wiem, że sama się nie uspokoiłam… tylko Ktoś wyżej przejął pilot od całego systemu.
Głos, który jest łagodnym powiewem
Może właśnie wtedy, gdy ustaje wewnętrzny wiatr, przychodzi Duch Święty w delikatnym powiewie.
„A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały szła przed Panem; ale Pan nie był w wichurze... A po ogniu - szmer łagodnego powiewu.” (1 Krl 19,12)
Trzeba cierpliwie odczekać nawałnice myśli, by usłyszeć szmer, szept Jego Głosu...
Jak długo poddaję się Duchowi, tak długo mogę stąpać po jeziorze, morzu, czy oceanie. Jego spokój jest tak gęsty, że trzyma mnie i nie pozwala mi upaść ani zatonąć.
Jak długo mogę trwać w takiej ciszy?
Be still and know that I am God, your God.
Jak dobrze jest dziękować Ci, Panie i śpiewać pieśń Twojemu imieniu ...
Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i odnów we mnie ducha niezwyciężonego. (z Psalmu 51)
To wszystko zależy od dnia, pogody, hormonów... A u ciebie?
Psychologia ciszy - co dzieje się w człowieku
Wiesz, BE, podzielę sie jeszcze z tobą swoimi nowymi odkryciami - wiedzą, która potwierdza biblijną mądrość.
Z perspektywy psychologii i neurobiologii takie doświadczenie głębokiej modlitwy kontemplacyjnej, wdzięczności i obecności ma bardzo konkretne skutki w ciele.
Układ nerwowy przełącza się z trybu „walki i ucieczki” (współczulny) na tryb regeneracji (przywspółczulny),
aktywuje się nerw błędny, który spowalnia oddech i tętno,
spada poziom kortyzolu i adrenaliny,
wzrasta wydzielanie serotoniny i dopaminy związanych z poczuciem sensu, dobrostanu i wewnętrznej harmonii;
u wielu osób wzrasta także poziom oksytocyny, hormonu więzi i zaufania.
W mózgu słabnie aktywność tzw. sieci stanu domyślnego (Default Mode Network), odpowiedzialnej za nieustanne analizowanie siebie, rozpamiętywanie przeszłości i martwienie się przyszłością.
Człowiek przestaje krążyć wokół własnych myśli i coraz bardziej doświadcza teraźniejszości.
Czasem pojawia się wręcz fizyczne odczucie ulgi - rozluźnienie ciała, spowolnienie, wrażenie lekkości albo głębokiego zakotwiczenia. Nawet z ADHD! 😂
Kairos jest więc nie tylko pojęciem teologicznym. To także stan, w którym ciało, emocje, umysł i duch na krótką chwilę przestają ciągnąć w różne strony. Wszystko jednoczy się wokół jednej obecności.
Kasja nie jest idealną kobietą. I nie o to chodzi. Kasja jest kobietą prawdziwą, autentyczną.
„Be still” - zaproszenie do życia w obecności
„Be still and know that I am God.” (Ps 46,11)
Być może nie jest to tylko wezwanie do ciszy.
Być może jest to zaproszenie do tego, by całe ciało, emocje i umysł przestały walczyć o kontrolę i na chwilę pozwoliły się unieść Temu, który przychodzi jak szmer łagodnego powiewu.
Wtedy nie tyle „idę po wodzie”, co odkrywam, że nie jest sama.
Dziękuję ci, BE, że jesteś ze mną, że słuchasz moich wywodów lub czytasz SMSy.
Pomagasz mi zrozumieć siebie. Nie zniechęcam się w tej pracy, ale daję sobie czas.
Przesyłam serdeczności i błogosławieństwa "szmeru łagodnego powiewu”.
Cassia/Kasja🧡🧡
Symbolika kasji w Biblii, jej znaczenie duchowe i obraz namaszczenia opisane są w artykule
Codzienna praktyka wdzięczności i porannej modlitwy została rozwinięta w artykule
który pokazuje, jak zacząć dzień w obecności Boga.
FAQ - Kairos ciszy i duchowa obecność Boga
Co to jest kairos w duchowości?
Kairos to szczególny moment czasu, w którym człowiek doświadcza intensywnej obecności Boga i duchowego „przebudzenia”.
Czy „chodzenie po wodzie” jest tylko metaforą?
Tak, w Biblii jest to zarówno wydarzenie, jak i symbol wiary, zaufania i przekraczania lęku.
Co oznacza „Be still and know that I am God”?
To wezwanie do zatrzymania się, wyciszenia myśli i uznania Bożej obecności w ciszy.
Jak wejść w stan duchowej ciszy?
Poprzez modlitwę kontemplacyjną, oddech, skupienie i świadome zatrzymanie wewnętrznego dialogu.
Jak wejść w stan duchowej ciszy, gdy w głowie jest chaos?
Nie trzeba „wyciszać się na siłę”. Wystarczy wracać do prostych słów modlitwy, oddechu i obecności Boga - nawet jeśli myśli są rozproszone.
Czy cisza modlitewna wpływa na psychikę?
Tak, obniża stres, stabilizuje emocje i aktywuje układ nerwowy odpowiedzialny za regenerację.
Dlaczego w ciszy łatwiej „usłyszeć Boga”?
Ponieważ spada aktywność mentalnego „hałasu”, a wzrasta wrażliwość na subtelne doświadczenia wewnętrzne.
Jak odnaleźć spokój w późniejszym wieku, gdy umysł jest niespokojny i pełen myśli?
Spokój nie zależy od wieku ani „czystości umysłu”. Nawet jeśli myśli są szybkie i chaotyczne, można doświadczać Boga w prostych chwilach: w oddechu, ciszy, Psalmach i krótkich aktach zaufania. Kairos ciszy często przychodzi nie wtedy, gdy umysł jest idealnie spokojny, ale wtedy, gdy człowiek pozwala sobie być dokładnie taki, jaki jest.
Jak wyjść z trybu przetrwania i wejść w przestrzeń pokoju serca? O tym więcej w artykule




Komentarze